|
|

|

|
30 sierpnia 2010
|
|
|
22:56 
|
kat: dziennik nie-codzienny WSPOMNIENIE LATA
  

A to 2 zdjęcia z motywem tęczy :)
 
>Piotr, (komentarzy: 1)
|

|

|
1 czerwca 2010
|
|
|
11:51 
|
kat: Clarita
W niedzielę Klara skończyła 6 lat! Była oczywiście impreza :) Miał być grill, przesiadywanie na tarasie bądź w piasku wg uznania, ale na imprezkę przyszła burza, a potem (również nieproszone) druga i trzecia... Grill był więc pod daszkiem, impreza też, ale dzieciakom to wcale nie przeszkadzało :)
>Joanna, (komentarzy: 1)
|

|

|
17 maja 2010
|
|
|
20:42 
|
kat: dziennik nie-codzienny Mój pierwszy raz...
Postawiłam Klarze bańki. Mam nadzieję, że efektywnie :) Klara była dzielna, choć troszkę się bała ;)
>Joanna, (komentarzy: 1)
|

|

|
22 kwietnia 2010
|
|
|
22:52 
|
kat: dziennik nie-codzienny Nareszcie tynk. Elewacja gotowa.
Nasz domek teraz wygląda tak:
  
>Piotr, (komentarzy: 1)
|

|

|
11 kwietnia 2010
|
|
|
21:55 
|
kat: dziennik nie-codzienny Katyń
Po 70 latach od zbrodni w Katyniu cały świat dowiedział się o tym co się tam wtedy stało przez wczorajszą katastrofę. Ja tak sobie właśnie tłumaczę pytanie "dlaczego?" Niedawno w Polsce były robione badania sondażowe i przerażające było, że wielu młodych ludzi nie wie co się kryje pod słowem Katyń. Teraz się dowiedzą. Dowiedzą się też Rosjanie, którzy obejrzą film Andrzeja Wajdy, tego filmu bez tej katastrofy też nie byłoby w telewizji rosyjskiej. Może choć niektórzy przestaną patrzeć na Stalina jak na wodza, ojca narodu, a zobaczą wreszcie jego prawdziwe oblicze, oblicze mordercy również własnego narodu... Bez tej katastrofy obchody 70-lecia byłyby lokalnym wydarzeniem, ale aż się prosi powiedzieć, że te groby katyńskie aż krzyczą żeby nie pozwolić po raz drugi na powtórkę z historii kłamstwa. Ta katastrofa to jakby cena tej pamięci o prawdzie katyńskiej.
>Joanna, (komentarzy: 0)
|

|

|
26 lutego 2010
|
|
|
10:56 
|
kat: wiejskie życie... Ludzie zejdźcie z drogi...
jeśli wam życie miłe... ;)
Kilka dni temu zostałam szczęśliwą właścicielką samochodu marki Matiz! Szczęśliwą szczególnie dlatego, że zakup używanego samochodu to straszny stres, kłopot i ryzyko. Zna to ten kto używany samochód kupował choć raz... A że samochód salonowy to może w przyszłym życiu sobie kupimy kiedyś, więc zakup takiego "pewniaka" jak nam się udało to straszna wręcz ulga :) Zebrałam się na odwagę samotnego jeżdżenia i pojechałam tu i ówdzie, jeszcze nie do końca się z nim dogaduję, trochę jednak przyzwyczaiłam się do toyoty na kursie... Najważniejsze, że nie będę już zmuszona czekać na tatę lub Piotra, którzy zawiozą nas gdziekolwiek...
>Joanna, (komentarzy: 2)
|

|

|
|
|
|