|
|

|

|
17 stycznia 2010
|
|
|
23:39 
|
kat: Zima - kataklizm c.d.
 
  
  
  
  
>Piotr, (komentarzy: 3)
|
-----------------------------------------------
Komentarze:
|
|
2010-01-18, 00:14, Zuza napisał(a) z komputera
Istna zima w Dolinie Muminków! Prześlicznie, choć wiem, że groźnie. Tak w Warszawie niby tylko śnieg -- ale na bocznych uliczkach, takich jak moja, potrafi ostro zasypać i nikt się nie pofatyguje pomóc, sami mieszkańcy 'odgruzowywują". Jednego dnia ja, mimo skromnej postury, w ramach miejskiego obowiązku przekopywałam korytarz, okoliczni tubylcy biadolili, że mi się Feluś w zaspy zakopie, ale przekonywałam, że psisko radzi sobie lepiej niż ja; po powrocie z pracy ojciec odkopywał sąsiadkę, czyli babcię Jacka, bo Jacek akurat wyjechał... Do głupiego sklepu cię zko było pójść! A w centrum niektóre chodniki nawet odśnieżone to zdradzieckie lodowisko :)
---------------
|
|
|
2010-01-18, 08:25, Darrko napisał(a) z komputera
podpisuję się pod Zuzą: pięknie i groźnie. Massakra, nie dziwię się czemu prądu ludzie nie mają po 9 dni.W tv tak źle to nie wygląda -- myslałem że przesadzają ale wasze fotki przemawiają do bólu.
---------------
|
|
|
2010-01-18, 12:15, Joanna napisał(a) z komputera
U nas na razie prąd jest, ale awarie się zdarzają, wczoraj w południe nagle padło, urwał się jeden z drutów, panowie przyjechali i naprawili... Wydaje mi się, że energetycy powinni odgórnym przepisem obciąć gałęzie, które wiszą tuż nad drutami, wiele takich gałęzi wręcz opiera się na nich... Codziennie też kolejne gałęzie leżą złamane na drodze jak po wichurze... Tak jak wczoraj -- jedziemy do kościoła -- leży kilka, wracamy (a to tylko godzina przecież) już kilka nowych konarów na drodze, strach jechać pod tymi drzewami...
---------------
|
|
|
|
|
|
Dziękujemy za komentarze.
|

|

|
|
|
|